15
March
2014

Dlaczego warto zwiedzać muzea w Londynie

czyli życie jest jak pudełko czekoladek

Nie będę ukrywać, że kompletnie nie znam się na malarstwie. Nie przemawia ono do mnie zupełnie. Ze świata sztuki najbliższe są mi muzyka i literatura. Pewnie z powodu miłości do tej drugiej właśnie zostałam bibliotekarką. Czy pamiętacie, moi drodzy licealni koledzy (jeśli to czytacie), warsztaty, które miały nam uświadomić do czego się nadajemy, czym powinniśmy się zajmować w przyszłości? Mi się sprawdziło!

 

Ale zaraz, zaraz. O czym ja to chciałam pisać? Hm, żeby tak jeszcze pamięć lepszą mieć. No ale czego się tu spodziewać. Wszak jestem młoda młodością nie najmłodszą (czyżbym przypadkiem wymyśliła jakiś klasyk)? Zdradziłam się z tym zresztą chyba w pierwszym odcinku, przywołując piosenkę Grażyny Świtały, z lat jakże odległych.
No tak, ale do rzeczy. Koniec dygresji (tu znowu oczko do moich szkolnych kolegów). Już pamiętam o czym chcę pisać.
Otóż należę do osób, które nie bardzo lubią chodzić po muzeach. Przyznaję otwarcie, że niewiele z tych wizyt pamiętam i wszystko potem zlewa mi się w jedną mglistą całość. Jak tu jednak nie pójść do Galerii Narodowej w Londynie?! Był to mój pierwszy pobyt w tym mieście i byłam wówczas przekonana, że ostatni. W głowie mi wtedy nie powstała myśl, że kiedyś będę tu mieszkać i że Anglia stanie się moim domem. Musiałam więc zobaczyć wszystkie miejsca, które porządnemu turyście zobaczyć wypada. Odhaczałam kolejne pozycje na liście aż nadszedł czas na słynną świątynię sztuki. Chodziłam po salach, oglądałam i próbowałam podziwiać i zachwycać się. Oto przede mną wisiały perły! brylanty! diamenty! klejnoty! światowego malarstwa!!! I nic. Zero reakcji, zauważałam ze wstydem. Żadne Van Goghi, Monety, Cezanny czy inne nie robiły na mnie wrażenia. Rozum mówił zachwycaj się, tak trzeba, tak wypada. A dusza, powtarzała za Gombrowiczem-  "Ale jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?"
Tak chodząc i tocząc wewnętrzną walkę trafiłam do sali 34. I stało się coś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Oto znalazłam dzieło, które poruszyło mnie do głebi  i zatrzymało w tej sali na długo. Przed sobą ujrzałam obraz "Eksperyment z ptakiem w pompie powietrznej" namalowany przez Josepha Wright z Derby w 1768 roku. Do dziś jest to chyba jedyny obraz, który zadziałał na mnie w ten sposób. Nie wiem dokładnie dlaczego. Pewnie, jak to częso w życiu bywa,  składa się na to kilka czynników. Po pierwsze myślę, że scena, którą uwiecznił autor jest po prostu poruszająca sama w sobie. Otóż obserwujemy eksperyment na ptaku, zamkniętym w szklanej tubie, powoli pozbawianym dostępu powietrza. I wiemy co zdarzy się za chwilę, ale jednocześnie mamy nadzieję, że się jednak nie zdarzy. Zresztą nie o to, co sie wydarzy za chwilę, chodzi w tym dziele. Ważniejsi chyba są tu obserwatorzy, uczestnicy wydarzenia. Oprócz mężczyzny przeprowadzającego doświadczenie są również przestraszone, ale też zaaferowane dzieci, pogrążony w myślach starzec, zakochani w sobie młodzi zupełnie nie zwracający uwagi na to, co się wokół nich dzieje. To jednak co według mnie naprawdę tworzy atmosferę tego obrazu, to gra światła- ciemne pomieszczenie rozjaśnione płomieniem świecy i blaskiem księżyca. 
Nigdy przedtem i nigdy potem żaden obraz nie poruszył mnie w ten sposób. W Galerii byłam później jeszcze kilka razy i zawsze zaczynałam zwiedzanie od sali 34. Ciągnę tam wszystkich tych, którzy przyjażdżają mnie odwiedzić. I tak naprawdę myślę, że piszę o tym tutaj, żeby Wam powiedzieć, że mimo wszystko warto zwiedzać muzea bo w każdym z nich można jednak znaleźć coś dla siebie, często ku swojemu zaskoczeniu. Każdy z nas może być odkrywcą. Zachęcam Was do tego. Londyn ma tyle wspaniałych muzeów, galerii, ciekawych miejsc. Trzeba korzystać z okazji i szukać swoich skarbów. Na pewno znacie powiedzenie, że życie jest jak pudełko czekoladek. Spróbujcie pomyśleć w ten sposób o Londynie... 

Przejrzyj i zamów

Więcej info

Tagi

Eksperyment na ptaku w pompie powietrznej Galeria Narodowa National Gallery

 

Podziel się z innymi

Leave a comment

You are commenting as guest.

Biuro Podróży Atlas Travel Londyn

Atlas Travel Londyn
28/29 the Broadway
London W5 2NP
Wielka Brytania

T: +44 (0)20 8840 8883

Wycieczki w Londynie

Firma

Info / Pomoc