04
październik
2014

Kawa czy herbata?

Twinings w Londynie

Jeśli tak jak ja każdego ranka zastanawiacie się jak rozpocząć dzień, to witajcie w klubie. 
U mnie to normalka. Ostatnio, ku swojemu zdumieniu, częściej wybieram kawę. Chyba już się uzależniłam. Mam wszystkie tego objawy- trzęsawkę, ból głowy, szybsze bicie serca- gdy zabraknie kofeiny. Szybki łyk kawy i wszystko wraca do normy. Smuci mnie to i przestrasza bo z zasady jestem przeciwna uleganiu wszelkim nałogom. Hm, może czas popracować nad swoją silną wolą...
 
Nie zawsze byłam kawoszką. Dość długi czas w ogóle jej nie uznawałam. Moją używką była herbata. Namiętnie piłam różne jej rodzaje, szukałam nowych odmian w sklepach, ba, sama tworzyłam mieszanki, dodając co się dało i nie dało też, łącznie z pieprzem. Nie pytajcie dlaczego. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. Basiu, wspólniczko w zbrodni, pamiętasz co nami powodowało i pchało ku tak dziwacznym eksperymentom? Może przepracowanie i przeuczenie, a może młodzieńcza głupota? A może Starsi Panowie Dwaj zachęcający piosenką: "Dopóki ciebie, ciebie nam pić, póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć, herbatko, herbatko, herbatko." 
 
 
Chcę was dziś zachęcić do odwiedzenia Twinings - herbaciarni i muzeum w jednym, które znajduje się na londyńskim Strandzie. A jakże, takiego przybytku nie mogło tu zabraknąć. Ach, słynne angielskie 5 o'clock. Tradycja picia popołudniowej herbaty, serwowanej z małą, najczęściej słodką przekąską, wzięła się stąd, że przerwa pomiędzy porannym i wieczornym posiłkiem była zbyt długa i ktoś wpadł na pomysł (różne źródła podają inne osoby), żeby w międzyczasie przekąsić coś lekkiego. Poza tym była to też doskonała okazja dla dam, aby spotkać się na plotki pod nieobecność mężów. Zresztą w Anglii herbatę pije się litrami o każdej porze dnia i nocy pewnie też. I to w dodatku z mlekiem, a o cytrynie do herbaty nikt tu chyba nie słyszał i uznaje się to tu za pomysł ze wszech miar dziwaczny. Tak samo zresztą chyba jak piwio z sokiem. Co za ignorancja. 
 
Herbaciarnia i muzeum o którym piszę założone zostały w 1706 roku. Lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę, gdyż po Wielkim Pożarze w Londynie, właśnie tam zamieszkała ówczesna arystokracja. Chociaż konkurencja była wielka bo dookoła mnóstwo było kawiarni, to ta wyróżniała się serwując herbatę. Była to prawdopodobnie pierwsza herbaciarnia, która sprzedawała mieszanki herbat na wynos, do parzenia w domu.
Po dzień dzisiejszy można się tam wybrać po to, aby wziąć udział w tradycyjnej popołudniowej herbatce lub po prostu zakupić mieszanki herbat. Koniecznie trzeba też zwiedzić muzeum i zebraną tam kolekcję imbryków, dzbanków i puszek do herbaty a także pamiątki rodzinne założycieli. Twinnings to esencja klasycznej elegancji. Na ich stronie można przeczytać, że herbata ta "sprawia iż twoja dusza jest szczęśliwa". Na pewno. 
 
Więc pijmy ją póki możemy, póki lekarz jeszcze nie zabronił, żebyśmy kiedyś nie musieli ze smutkiem śpiewać: "Po co, po co, po co nam żyć, kiedy nie będzie, nie będzie nam wolno już pić herbatki, herbatki..." 
 

Więcej info

 

Podziel się z innymi

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.

Biuro Podróży Atlas Travel Londyn

Atlas Travel Londyn
28/29 the Broadway
London W5 2NP
Wielka Brytania

T: +44 (0)20 8840 8883

Wycieczki w Londynie