18
wrzesień
2014

Śladami Kuby Rozpruwacza w Londynie

Tylko dla odważnych

Ha! Po raz kolejny okazuje się, że Polak potrafi. Nie wiem tylko czy w tym przypadku jest to okazja do dumy czy raczej nie. Sam zainteresowany pewnie rzekłby, jak wielu innych znanych ludzi, "Nieważne czy dobrze, czy źle, ważne, że o mnie mówią." W pewnym sensie stał się jednak celebrytą swoich i teraźniejszych czasów. Żeby przez tyle lat pozostać w ukryciu, uniknąć sprawiedliwości, być nierozwiązaną zagadką, obrosnąć legendą! Wyczyn nie lada. 
Znów jednak okazuje się, że nie ma zbrodni doskonałej. Może jedynie kiepscy detektywi... 
O kim mowa? O Kubie Rozpruwaczu oczywiście. Tajemniczej postaci, która zawładnęła wyobraźnią pokoleń.
 
Był on również znany jako Morderca z Whitechapel i Skórzany Fartuch. To jemu zarzuca się brutalne mordy na prostytutkach dokonane między 31 sierpnia a 9 lutego 1888 roku w Londynie. Wszystkie ofiary znaleziono z poderżniętymi gardłami i brakującymi organami. Policji nie udało się ustalić, kto dokonał tych makabrycznych zbrodni. Winnego szukano wśród rzeźników i chirurgów,  swoich i przyjezdnych, prostych i wyedukowanych ludzi, bogatych i biednych, z dołów i wyżyn społecznych. Nikomu nie udało się niczego udowodnić. Policja otrzymała trzy notatki od rzekomego mordercy, ale po dokładnych dochodzeniach ustalono, że to dziennikarze podgrzewający atmosferę i windujący nakłady.  W tej kwestii niewiele się zmieniło jak widać. Sprawa obrosła legendą, o której pisano książki, poematy, piosenki, tworzono filmy, spektakle i opery, programy telewizyjne a nawet gry.
 
 
I oto nagle Russell Edwards, detektyw amator, twierdzi, że udało mu się rozwiązać zagadkę, kto kryje się za złowieszczą nazwą Kuby Rozpruwacza. Zajmował się tym zagadnieniem od ponad 14 lat. Ostatecznie udało mu się kupić wystawiony na aukcji szal znaleziony przy jednej z ofiar. Po trzyletnich badaniach DNA, prowadzonych przez światowej sławy eksperta, kategorycznie, bez żadnych wątpliwości stwierdza, że seryjny zabójca to Polski Żyd, Aaron Kośmiński. To nazwisko znane było ówczesnej policji, był na liście podejrzanych, ale nigdy nie udało mu się niczego udowodnić. Dokonał żywota w przytułku dla obłąkanych w 1919 roku.
 
 
Nie wiem, nie jestem pewna czy to najnowsze odkrycie istotnie dowodzi jego winy i rozwiewa wszelkie wątpliwości. Opinie są różne. Jeśli nawet przyjąć, że to prawda, że na szalu znaleziono DNA zgodne z DNA Kośmińskiego, nie dowodzi to jednak tego, że to on popełnił zbrodnię. Wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi. Po tylu latach trudno chyba jednak wyciągnąć jednoznaczne wnioski. Zresztą  czy jest sens burzyć taką piękną legendę? 
 
 
Mam dla was lepszy pomysł. Wybierzcie się na spacer śladami Kuby Rozpruwacza. Na pewno nie jest to propozycja dla ludzi o słabych nerwach, ale odważni mogą wybrać się na wieczorną wycieczkę po Whitechapel i na własne oczy zobaczyć miejsca wiktoriańskich zbrodni. Dla tych, którzy radzą sobie z angielskim, będzie to nie lada gratka. Renomowani przewodnicy (autorzy kilku książek i eksperci w programach telewizyjnych dotyczących tej tematyki) pokażą wam stare fotografie, dokumentujące stary Londyn, zaprowadzą was do miejsc, w których dokonały się makabryczne zbrodnie, uraczą barwnymi anegdotami, pomogą ujrzeć historię własnymi oczami. To jakby wsiąść w kapsułę czasu i cofnąć się daleko w przeszłość. Wycieczki odbywają się codziennie o 7 wieczorem i trwają około 3 godzin. Zapytajcie w biurze o bilety. Super pomysł na Halloween i jesienno-zimowe wieczory.
 
 
Kto wie, może ktoś z was zauważy coś co umknęło detektywom i historykom. Może dzięki temu Kuba Rozpruwacz doczeka się wreszcie porządnej figury woskowej w Madame Tussauds. Na razie ma tam tylko swój cień. 
 

Agnieszka Koronska

Tagi

Aaron Kosminski Kuba Rozpruwacz Russell Edwards

 

Podziel się z innymi

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.

Biuro Podróży Atlas Travel Londyn

Atlas Travel Londyn
28/29 the Broadway
London W5 2NP
Wielka Brytania

T: +44 (0)20 8840 8883

Wycieczki w Londynie