19
październik
2014

Sprawcza potęga miłości

Memoriał Alberta w Londynie

Ku czci, na cześć, dla uświetnienia, dla upamiętnienia, zasłużonym, zapomnianym, wybitnym...Pomniki, cokoły...Jest ich w Londynie niezliczona ilość. 
Tymczasem doczekaliśmy się kolejnego. Na Camden odsłonięto naturalnych rozmiarów statuę Amy Winehouse. Dla wielu jej fanów to powód do radości i dumy. Ja mam mieszane uczucia. Nic nie ujmując jej talentowi muzycznemu, zastanawiam się czy rzeczywiście była aż tak wielką postacią. Czy zasłużyła sobie? Czy nie jest to kolejny przykład na stawianie na cokole kogoś, kto umierając młodo obrasta legendą niezależnie od swoich zasług i talentów? 
 
Mój ulubiony pomnik w Londynie to bez wątpienia Memoriał Alberta, który znajduje się w Kensington Gardens. Niesamowity w swojej skali. Czegoś takiego wcześniej nie widziałam. Przepych i rozmach z jakim został on zaprojektowany i skonstruowany przerasta wszelkie wyobrażenia.
 
Ufundowany został w roku 1861 na wniosek królowej Victorii, aby uczcić pamięć jej zmarłego męża, księcia Alberta. Królowa ślepo kochała swojego małżonka i była w niego bezgranicznie zapatrzona. Choć początkowo było to małżeństwo z rozsądku ( i niewiele brakowało a w ogóle by do niego nie doszło), to bardzo szybko okazało się, że młodzi są w sobie naprawdę zakochani. Stanowili zgraną parę, zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym. Doczekali się dziewięciorga dzieci, i podczas gdy królowa zajęta była ich wychowywaniem i odgrywaniem roli pani domu, Albert coraz bardziej angażował się w sprawy polityczne kraju. Epoka, którą nazywamy dziś wiktoriańską, w rzeczywistości powinna być nazwana albertańską. To książę był prawdziwym purytaninem, a królowa stopniowo zaczęła się pod jego wpływem zmieniać z płochliwej, żywiołowej i aroganckiej dziewczyny w stateczną matronę. Przedwczesna śmierć księcia mocno uderzyła w królową, która pozostała w żałobie przez kolejne dwa lata. Po jego śmierci postanowiła oddać mu hołd na jaki jej zdaniem zasłużył. 
 
 
Prace nad projektem trwały w sumie 10 lat! Pomnik został ukończony w roku 1872, ale sama figura księcia Alberta została uroczyście osadzona w 1875 roku. Otoczony jest on greckim fryzem, znajduje się na nim w sumie 169 różnych figur- poetów, kompozytorów, architektów, malarzy i innych postaci. W rogach powstały motywy naukowe, industrialne, a także etnograficzne i zwierzęce symbolizujące poszczególne kontynenty: wielbłąd - Afrykę, bizon - Amerykę, słoń - Azję i byk- Europę. Zwieńczająca pomnik kopuła wysadzana jest wenecką mozaiką. Każda z jej czterech stron symbolizuje jedną z czterech sztuk: poezję, malarstwo, architekturę oraz rzeźbę i przedstawia symbolizujące je postaci (m.in. Homer, Rafael, Michał Anioł). Są tam również figury symbolizujące różne dziedziny nauki- astronomię, geologię, chemię, geometrię, retorykę, medycynę, filozofię, psychologię. Są także postaci symbolizujące cnoty religijne, a także anioły ze wzniesionymi do nieba ramionami. Na samym szczycie znajduje sie złoty krzyż. Pomnik mierzy 54 metry. 
 
 
Za każdym razem kiedy tam jestem, zastanawiam się nad tym jak wielki jest to dowód miłości i uwielbienia. A przy tym jak piękny, jak doskonały. Ciągle wpadają mi w oko nowe szczegóły, coś innego zachwyca. Do tego miejsca warto wracać kilkakrotnie. Następnym razem kiedy tam zawędrujecie, bądźcie uważni, zastanówcie się nad każdym detalem
i pomyślcie chwilę o tej pięknej historii miłosnej. 
 

Tagi

Memoriał Alberta w Londynie Pomniki w Londynie

 

Podziel się z innymi

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.

Biuro Podróży Atlas Travel Londyn

Atlas Travel Londyn
28/29 the Broadway
London W5 2NP
Wielka Brytania

T: +44 (0)20 8840 8883

Wycieczki w Londynie