25
lipiec
2014

Szpieg w krainie deszczowców

Krystyna Skarbek

Czytam sobie właśnie Twój Styl- luksusowy magazyn dla kobiet, bo choć kobietą luksusową nie jestem to taką czasami czuć się lubię. Przy tej okazji tak sobie "siedzę i  siedzę, myślę i myślę, czego naprawdę mi brak" tu w Anglii. Po chwili wymieniam jednym tchem - dobrych magazynów (takich z dobrymi felietonami, reportażami, wywiadami, jak Twój Styl, Zwierciadło, Pani); Teatru telewizji; prawdziwych kawiarni(z eleganckimi wnętrzami i wyszukanymi deserami) oraz żywych na cmentarzach (tutaj są one takie puste, zaniedbane, tak mało na nich kwiatów i zniczy, ani żywego ducha). 

Do rzeczy jednak, nie o tym przecież chciałam pisać. Czytam sobie Twój Styl, który zawsze dostaję od mojej drogiej koleżanki, która go dostaje od swojej drogiej mamy (pozdrawiam obydwie) i natknęłam się na artykuł o kobiecie- szpiegu. Polce pracującej dla angielskiego rządu. Prawdziwej femme fatale, która dzięki swej inteligencji, umiejętności zachowania zimnej krwi nawet w najtrudniejszych sytuacjach i swojemu nieodpartemu urokowi nieraz przechytrzyła gestapowców, a która tragicznie zginęła z ręki odrzuconego kochanka. Gotowy scenariusz filmowy!

Hrabina Krystyna Skarbek była pierwszą kobietą szpiegiem w historii brytyjskich służb wojskowych. Nazywano ją ulubienicą Churchilla. Ian Fleming wzorował postać agentki Vesper Lynd z "Casino Royal" właśnie na niej, choć raczej nie znali się osobiście. Musiał jednak wiele słyszeć o jej niewiarygodnych przygodach i dokonaniach. A było ich wiele. Raz udało jej się przekonać jadącego z nią pociągiem oficera Wehrmachtu, żeby przewiózł jej paczkę, rzekomo zawierającą herbatę dla chorej matki, a w rzeczywistości ulotki. Innym razem udało jej się oszukać gestapowców, którzy ją przesłuchiwali. Zaczęła kaszleć, a ponieważ wcześniej ugryzła się w język, to pluła krwią. Niemcy, którzy bali się gruźlicy natychmiast przewieźli ją do szpitala, z którego dzięki pomocy brytyjskich agentów, udało jej się zbiec. Bezpardonowo też wtargnęła na posterunek żandarmerii i zażądała uwolnienia brytyjskiego agenta. Zagrała va banque, informując szefa żandarmerii, że alianci wylądowali już w Normandii i w ten sposób uratowała człowieka przed rozstrzelaniem dosłownie na godzinę przed wykonaniem wyroku. Do tego doliczyć trzeba też brawurową przeprawę przez zimowe Tatry. Dokonań było wiele. Brytyjski wywiad cenił jednak nie tylko jej odwagę, ale także zdolność analitycznego myślenia. Dlatego właśnie Krystyna Skarbek była pierwszą kobietą dopuszczoną do Kierownictwa Operacji Specjalnych (z ang. SOE)- elitarnej, supertajnej agencji rządowej, koordynującej działania szpiegowskie na terenie Trzeciej Rzeszy.

Mimo tego jednak, po wojnie, kiedy zmieniła się władza i układ polityczny w Wielkiej Brytanii, potraktowano ją bezlitośnie. Nie mogła znaleźć pracy. Jako agentka i w dodatku rozwódka była spalona. W komunistycznej Polsce groziło jej więzienie, a może nawet oskarżenie o zdradę. Na szczęście, za wstawiennictwem swoich wysoko postawionych przyjaciół, w porę dostała brytyjski paszport. Pracowała jako pokojówka, kelnerka a ostatecznie znalazła pracę na statkach rejsowych do Nowej Zelandii i RPA jako stewardessa. Mieszkała jakiś czas w Kenii, ale zdecydowała się w końcu na powrót do Londynu. I pewnie żyłaby sobie spokojnie gdyby nie została brutalnie zamordowana przez odrzuconego kochanka. Zginęła od ciosu nożem w serce wieku 51 lat. 

Jeżeli zaintrygowały was losy tej niezwykłej postaci to zachęcam was do przeczytania książek: "Kobieta szpieg. Polka w służbie Jego Królewskiej Mości" Clare Mulley i "Wojna moja miłość. Krystyna Skarbek- ulubiona agentka Churchilla" Madeleine Masson. Zajrzyjcie też do artykułu Zuzanny O'Brien "Licencja na szpiegowanie" (TS- Październik 2013). Przeczytacie tam nie tylko o jej niezwykłych dokonaniach ale także o skomplikowanym życiu osobistym i uczuciowym.

A kiedy wybierzecie się na spacer po Londynie koniecznie zajdźcie pod hotel Shelbourne w Kensington gdzie Skarbek zginęła , zajrzyjcie na Cmentarz St Mary w Kensal Green gdzie znajduje się jej grób i przejdźcie się po Baker Street gdzie w różnych budynkach znajdowały się różne oddziały SOE. Numer 64 zdobi tablica pamiątkowa informująca o tym, że tam właśnie znajdowała się siedziba główna Kierownictwa Operacji Specjalnych. 

Miłego zwiedzania polskim szlakiem w Londynie!

Agnieszka Koronska

Więcej info

Tagi

Krystyna Skarbek

 

Podziel się z innymi

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.

Biuro Podróży Atlas Travel Londyn

Atlas Travel Londyn
28/29 the Broadway
London W5 2NP
Wielka Brytania

T: +44 (0)20 8840 8883

Wycieczki w Londynie