15
listopad
2014

Tower of London

I dziś można stracić tam głowę

Jeszcze tylko przez kilka ostatnich dni można podziwiać morze maków w fosie Tower of London. Paul Cummins i Tom Piper zawładnęli wyobraźnią milionów ludzi. Podarowali nam niesamowity widok i niezapomniane wrażenia. Genialny pomysł i wspaniały sposób na uczczenie setnej rocznicy wybuchu I Wojny Światowej. Kto jeszcze tam nie był, koniecznie powinien się wybrać. Jestem pewna, że za kolejne sto lat wciąż jeszcze będziemy o tym mówić i oglądać zdjęcia, które poruszyły wyobraźnią tak wielu z nas.
 
Jeśli jednak nie zdążycie się tam wybrać do końca listopada to mimo wszystko warto nawet później. Nie zapominajmy bowiem, że z makami czy bez, Tower of London jest symbolem Londynu, takim samym jak Big Ben czy Trafalgar Square. 
 
 
Zamek wybudowano w 1066 roku  na życzenie Wilhelma Zdobywcy, który szukał w murach fortecy schronienia i obrony przed niezbyt przychylnym mu ludem. Przez lata był rozbudowywany i zmieniany przez kolejnych monarchów. Choć raczej nie był miejscem zamieszkania, jako mało wygodny i trudno dostępny, to utarło się, że władcy spędzali tam noc przed koronacją i wyruszali stamtąd do Westminsteru, gdzie odbywały się wszelkie uroczystości.
 
Mury twierdzy były świadkami wielu krwawych historii i "gościły" wiele znanych osobistości. W wielu przypadkach wizyty te kończyły się tragiczną śmiercią "zaproszonych" osób, albo przez powieszenie albo przez pozbawienie głowy. Więźniowie tam przetrzymywani nie byli zwykłymi opryszkami, ale oskarżonymi o zdradę, szpiegostwo i knowania przeciwko władcom. Pierwszym więźniem, a jednocześnie pierwszym uciekinierem, był biskup Flambard. Do najsłynniejszych więźniów należą: królowe Elżbieta I, Anna Boleyn, Jane Grey (która była królową tylko przez 9 dni), Thomas More, Guy Fawkes. Przyjmuje się, że ostatnia egzekucja miała miejsce 9 kwietnia 1747 roku i odbyła się nie bez komplikacji. Ku rozbawieniu skazańca, wraz z nim zginęło dwudziestu gapiów przygniecionych wadliwie zbudowanym dla nich rusztowaniem. Ot, gotowa scena do Monty Pythona. 
 
 
Przez stulecia trzymano tam również królewskie insygnia i klejnoty. Zdarzyło sie nawet, że ktoś próbował je ukraść. Na szczęście bezskutecznie. Choć brzmi to dziś niewiarygodnie, bandycie udało się nakłonić ówczesnego opiekuna skarbca, aby ten, już przy pierwszym spotkaniu, pokazał mu królewskie skarby. Podczas jednej z kolejnych wizyt, dokładnie 6-ego maja 1671 roku, pułkownik Thomas Blood i jego wspólnicy, zaatakowali Edwardsa, skradli klejnoty i rzucili się do ucieczki. Na szczęście w porę zostali złapani, a sam Blood dzięki swojemu sprytowi i zuchwalstwu zdołał przekonać króla, aby ten go ułaskawił i nadał posiadłości w Irlandii. 
Do największych skarbów trzymanych w Tower należy z pewnością Cullinan - diament otrzymany w 1907 roku w prezencie, później podzielony na dziewięć mniejszych brylantów. Dwa z nich zdobią królewską koronę i berło, pozostałe należą do prywatnej kolekcji królowej.
 
Ze względu na jej niedostępność, twierdza była idealnym miejscem na przechowywanie wszelkiego rodzaju ważnych państwowych dokumentów. Zaczęto je tam zbierać w XIII wieku. Stało się to zalążkiem powstałego kilkaset lat później Archiwum Narodowego. W Tower mieściła się również Mennica, a także Obserwatorium. 
 
 
O tym, że Tower of London pełniło rolę fortecy, więzienia, skarbca wie chyba każdy, kto nawet niespecjalnie interesuje się historią. To co ciekawe, a o czym wie niewielu to fakt, że była tam także menażeria dająca później zalążek londyńskiemu zoo. Powstała ona w 1200 roku i przez ponad 600 lat trzymano tam dzikie, egzotyczne zwierzęta jako symbol władzy i siły, ale także ku uciesze i dla zaspokojenia ciekawości dworu. Wiele z egzotycznych okazów to prezenty od zagranicznych gości. W latach trzydziestych XX wieku zwierzęta zaczęto powoli przenosić do Towarzystwa Zoologicznego w Parku Regent.  
 
 
Chyba nie muszę was dłużej przekonywać, że Tower of London, z tak bogatą historią, jest idealnym miejscem do zwiedzenia. Zobaczyć tam można wspomniane klejnoty królewskie, broń, zbroje, narzędzia tortur, obrazy, dokumenty. Oprowadzający po twierdzy przewodnicy, zwani Beefeaterami uraczą was ciekawymi anegdotami o zbrodniach, torturach i spiskach. Opowiedzą też chętnie o królewskich krukach, które żywią się mięsem i biszkoptami nasączonymi krwią, a od których, według legendy, zależą losy monarchii. Według innej legendy nocami po zamku przechadza się Anna Boleyn trzymająca w rękach swoją głowę. Odważni być może będą mogli się o tym przekonać podczas wieczornego zwiedzania. Na terenie Zielonej Wieży, w miejscu gdzie kiedyś znajdował się szafot, obecnie postawiony jest pomnik upamiętniający wszystkich tych, którzy niesłusznie zostali pozbawieni głów.
 
Wy z pewnością możecie stracić głowy oglądając wszystko to co Tower of London ma do zaoferowania. Przygotujcie się na dzień pełen wrażeń i historii mrożących krew w żyłach.
Miłego zwiedzania. 
 

Więcej info

Tagi

Atrakcje Londynu Tower of London

 

Podziel się z innymi

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.

Biuro Podróży Atlas Travel Londyn

Atlas Travel Londyn
28/29 the Broadway
London W5 2NP
Wielka Brytania

T: +44 (0)20 8840 8883

Wycieczki w Londynie